Zaplanować emeryturę, czy iść na żywioł?

Planować czy improwizować? Jest jeszcze czas, ważniejsze sprawy na głowie, po co się tym zajmować?
Jednak chcę już teraz zdecydować.

Planować czy improwizować? Jest jeszcze czas, ważniejsze sprawy na głowie, po co się tym zajmować?
Jednak chcę już teraz zdecydować.

Świat się zmienia – czasem po cichu, czasem boleśnie. Odeszli rodzice, pojawiły się wnuczęta, drzewa ustąpiły miejsca brukowej kostce, a święta… przestały być takie jak kiedyś. To nie jest tekst o tęsknocie za przeszłością. To opowieść o zgodzie na to, że święta mogą być inne niż zwykle – spokojniejsze, prostsze, po swojemu, czyli swojskie. Najpiękniejsze święta już były. A jakie są teraz? Świat się zmienia. Odeszli moi rodzice a krótko po tym urodziły się moje wnuki. U mnie na wsi ubyło drzew a przybyło kominów. Jedyne co pewne to, że nic nie jest dane mi na zawsze! Podobno ja też się zmieniłam, chociaż tego nie czuję. Zmieniło się także moje podejście do życia i do świąt. Do wszystkiego. Po choince w dzieciństwa zostały jedynie wspomnienia. Myślę o świętach, ale innych niż kiedyś. Bez biegania po sklepach, sprzątania i bez trzech króli, czyli Świąteczna zawierucha zawsze mnie męczyła, a dziś po prostu nie mam już na nią siły, odeszła mi także ochota na święta. I dobrze mi z tym! Najpiękniejsze święta już były Nigdy nie zapomnę Bożego Narodzenie u dziadków. Jechałam siedem godzin, cztery razy się przesiadałam, skostniałe ręce grzałam w dworcowy barze pijąc słomkową herbatę, w której pływała szarpana cytryna. A na koniec maszerowałam korytem pradawnej rzeki, czasami dziadek zaprzągł konia i przyjechał po nas. To były czasy bez komórek, więc…często nie zdążył. Raz przeżyłam święta inne niż zwykle. Z dala od domu z wysoką temperaturą, pamiętam czerwony koc, ogromne pragnienie i ból całego ciała. Byłam sama! Teraz szukam ciszy i wytchnienia. Kolejki, zakupy i pichcenie już mnie nie ciągną. Chętnie spotkam się z rodziną, ale bez tej bieganiny i potu na czole. Mam swoje typy na święta inne niż zwykle. Ciekawe co o tym myślisz? Święta w pandemii Pandemia przyniosła zmiany. Nie było rodzinnych spotkań ani wspólnego biesiadowania. Mimo to Ziemia […]

Jestem miła, nie zawsze szczera. Może się usprawiedliwiam albo rozliczam, a na pewno głośno mówię o tym, o czym inni milczą.