— Jak nie teraz, to kiedy? — bije się z myślami. — Dzieci na swoim, wolnego przybyło, dlaczego nie? Świat gna jak pendolino, a ja mam stać na peronie? — Zakładam bloga. — powiedziałam raz i tak zrobiłam. Gdy szukałam instrukcji natknęłam się na pojęcie srebrnej gospodarki. Myślałam, że chodzi o kruszec, ale nie. W takim razie co to jest srebrna gospodarka? I czy ty jesteś jej częścią?

Czym jest srebrna gospodarka?
Coraz częściej słyszę srebrnej gospodarce. Początkowo myślałam, że chodzi o kolczyki i pierścionki, później zrozumiałam, że srebrna gospodarka dotyczy mnie – i innych szóstek z plusem.
Srebrna gospodarka to nic innego, jak dostrzeganie potencjału, jaki w drzemie w starszym pokoleniu. Nie jesteśmy tylko konsumentkami – jesteśmy twórczyniami, liderkami opinii, inspiracją dla innych. Widzę, jak rośnie liczba aktywnych kobiet i mężczyzn w moim wieku, którzy chcą żyć świadomie, na własnych zasadach. Ekonomiści zauważyli to dużo wcześniej. Marketingowcy także.
Aktywne i twórcze
Gdy rozglądam się w wokół, widzę ogromną zmianę. Moja babcia i mama żyły inaczej. Dzisiaj szóstki z plusem ćwiczą jogę, spacerują po grach, podróżują, robią kursy komputerowe, odwiedzają Uniwersytety Trzeciego Wieku, wreszcie prowadzą własne kanały na YouTube. Znam osoby, które na emeryturze zaczęły malować, pisać książki, czy tańczyć flamenco.
Dla mnie takim krokiem było pisanie bloga – zupełnie nowy sposób łączenia się ze światem. Nigdy wcześniej nie myślałam, że będę dzielić się swoimi myślami publicznie, ale teraz czuję, że to mnie rozwija. To właśnie takie działania tworzą fundament srebrnej gospodarki – pełnej pasji, doświadczenia i mądrości.
Mój wkład w srebrną gospodarkę
Nowe technologie już nie są tylko dla młodych – przekonałam się o tym na własnej skórze. Sama nauczyłam się korzystać z aplikacji, komunikatorów, zakładać konta w mediach społecznościowych. Dzięki temu poznaję nowych ludzi i uczę się rzeczy, które kiedyś wydawały mi się zbyt trudne. Na początku nie było łatwo. Kilka razy coś źle kliknęłam, się gubiłam, ale zawsze znalazł się ktoś życzliwy i mi pomógł. Dzisiaj czuję się filarem srebrnej gospodarki.
Balans i równowaga
Choć uwielbiam poznawać świat przez komputer, nie zapominam o tym, jak ważny jest prawdziwy kontakt z życiem. Gdy mam wolne, zabieram psy i idę do lasu, zaszywam się z książką lub umawiam na kawę z przyjaciółką. To jest moja równowaga. Komputer to narzędzie, ale moją dusza potrzebuje czegoś więcej – świeżego powietrza, rozmowy, a nawet jogi. Myślę, że właśnie to połączenie nowoczesności i uważności jest kwintesencją tego, czym może być srebrna gospodarka.
Odważne kroki ku srebrnej gospodarce
Nie zrobiłam rewolucji w swoim życiu, ale podjęłam kilka odważnych kroków. Założyłam bloga, uczę się, jak korzystać z aplikacji, wrzucam pierwszy posty na Facebooka rozgryzam Instagram. Kiedyś bałam się nowych rzeczy, teraz czuję, że mogę więcej. Wystarczy zacząć! Srebrna gospodarka to też historia takich kroków – czasem małych, ale ważnych dla mnie i ciebie.
Czas, by rozkwitnąć!
Dziś wiem, że wiek to nie przeszkoda, a szansa. To etap, w którym możemy rozkwitnąć na nowo – z doświadczeniem, spokojem, i większą świadomością siebie.
Ja zrobiłam swój pierwszy krok. A Ty?
Do przeczytania!
Kasia z Szóstki z Plusem



