Książka czy audiobook? Czytanie czy słuchanie? Co lepsze po 60? Nic mnie nie uspokaja, po ciężkim dniu jak książka i kubek herbaty z cytryną. Bywa, że zasypiam w trakcie pierwszej strony. Mam też kolekcję audiobooków, ale rzadko słucham, powód wyjawiam niżej. Miłośnicy literatury dzielą się na czytaczy i słuchaczy. Ja zdecydowanie lubię przewracać kartki. A Ty wolisz chodzić ze słuchawkami na uszach? A wiesze co lubi nasz mózg? To zaskakujące!

Książki zamiast telewizora
Jestem uzależniona od kupowania książek. Niestety! Wystarczy, że przeczytam jakąś recenzję, następnego dnia biegnę do paczkomatu. Tym sposobem w każdym kącie mojego pokoju stoi upchany książkami regał. Miejsce telewizora zajęły…książki.
Są wśród nich takie, do których regularnie wracam i te, które czekają cierpliwie na swoją kolej. Audiobooki są praktyczniejsze, bo nie zajmują miejsca, ale nic nie zastąpi szelestu kartek i gładzenia okładki. Czujesz podobnie?
Pierwsze spotkanie z audiobookiem
Kilka lat temu dopadła mnie choroba oczu. Łzy leciały ciurkiem, oczy szczypały, bolała mnie głowa i połowa ciała. Krople przynosiły mi chwilową ulgę, tabletki przeciwbólowe usypiały. Byłam zrozpaczona, bo nie mogłam niczym się zająć, o czytaniu nie było mowy.
Po dwóch dniach przyszła lekką poprawa, ale nadal leżałam z zasłoniętymi oczami. Wtedy przypomniałam sobie o płytach z nagranymi książkami, które utknęły w dolnej szufladzie. To był idealny moment, by do nich wrócić.
Gdy słuchałam opowieści zapominałam o bólu. Czułam wdzięczność, że ktoś mi czyta, a moje oczy w tym czasie odpoczywają. Wtedy pomyślałam, że książki są dla mnie jak woda z górskiego źródła, zawsze znajdą sposób, aby do mnie dopłynąć.
Kiedy zgubiłam historię
Próbowałam słuchać audiobooków w podróży. Pamiętam długą trasę samochodem i kryminał, który miał umilić drogę. Początkowo słuchałam uważnie, ale w końcu został tylko głos lektora, natomiast historię i bohaterów zgubiłam po drodze. Do tego zrobiłam się senna, więc wyłączyłam audiobooka.
Podobnie było w domu – włączyłam audiobooka podczas sprzątania, po chwili zorientowałam się, że moje myśli były w pracy, na zakupach, daleko od akcji powieści. Jednak prawdziwa książka to czas tylko na czytanie.
Kiedy ciało zwalnia, książki pozwalają wciąż podróżować.
Daleka wyprawa z czytnikiem
Od czasu do czasu sprawdza się czytniki e-booków. Zabrałam go kilka lat temu na wprawę. Podróżowaliśmy małym busem, więc spakowałam jedynie to, co najważniejsze. Książkę zostawiłam w domu, wybrałam czytnik.
To był świetny ruch. Mając kilka tytułów w jednym urządzeniu, wiedziałam, że gdy skończę jedną książkę, następna już na mnie czeka.
W domu jednak rzadko korzystam z e-booków. Światło ekranów męczy oczy, dlatego wybieram papier i szelest przewracanych kartek.
Każda książka ma swój czas!

Dlaczego warto być poli-czytelnikiem?
Papier koi, e-book uczy uważności, a audiobook daje przynosi nowe możliwości. Każda forma pobudza mózg innym szlakiem, a razem tworzą pełny trening pamięci, uwagi i wyobraźni. Potwierdziły to jakieś badania.
Po 60 warto łączyć różne formy lektury – w zależności od chwili i potrzeby. Dzięki temu historie towarzyszą nam częściej, sprawiają więcej radości i podpowiadają nowe pomysły.
Dlatego nie rezygnuj z literatury, tylko dlatego, że oczy są zmęczone albo brakuje Ci czasu. Czytaj, gdy masz siłę. Słuchaj, gdy chcesz odpocząć. Twój mózg i serce skorzystają zawsze – a książki pozostaną wiernym towarzyszem, niezależnie od formy.
Jednak najlepszą formą obcowania z literaturą jest pisanie.
Pisanie jest najlepsze
Czytanie i słuchanie książek pobudza nasz umysł, ale jest jeszcze coś lepszego. To pisanie. Nie musi to być, powieść ani artykuł na pierwszą stronę. Kilka zdań zapisywanych wieczorem, notatki z podróży, wspomnienia czy luźne przemyślenia. Może to być journaling, krótkie opowiadania albo zapiski, które nie muszą ujrzeć światła dziennego. Pisanie porządkuje myśli, rozwija wyobraźnię i pozwala inaczej spojrzeć na siebie. To najprostszy sposób, by nie tylko obcować z literaturą, ale też tworzyć własną.
💌 Jeśli chcesz więcej takich refleksji i inspiracji, zapisz się na mój newsletter „Szóstka z plusem”. Co dwa tygodnie dostaniesz porcję ciepłych słów, pomysłów na dobre życie po 60 i motywacji, by czerpać z przeszłości i tworzyć piękną przyszłość. Każdy z nas ma inne doświadczenia. Jedni są bardziej ufni, inni przesadnie podejrzliwi. Najważniejsze jednak, by czuć się pewnie i bezpieczni
Do przeczytania



