Nikogo nie obchodzę? O niewidzialności po 60

Jedno zdanie wypowiedziane w sklepowej kolejce potrafi zamieszkać w głowie na długie miesiące. „Ja już nikogo nie obchodzę” — powiedziała starsza kobieta. Od tego momentu zaczęłam się obawiać, że kiedyś powiem to samo. Czy ciebie też to czeka?

Journaling na emeryturze! 

W przerwie w pracy wpadłam do sklepu. Przed kasą wił się znajomy sznurek, obok w stały wypełnione koszyki. Starsza pani spojrzała na moje dwie bułki, jabłko i serek i ręką wskazała miejsce tuż przed sobą. 

„Są jeszcze dobrzy ludzie na świecie”  — pomyślałam.  

Odbierając paragon podziękowałam kolejny raz i wtedy usłyszałam zdanie, które zatrzymało mnie w pół kroku.
Nie musi pani dziękować… ja już nikogo nie obchodzę. Jestem prawie niewidzialna.

Zmarszczyłam czoło i się uśmiechnęłam, zaskoczyło mnie, co usłyszałam, wróciłam do pracy, ale słowa szły za mną krok w krok.  

„Dlaczego starsza pani to powiedziała ?” —  rozmyślałam.

Przypomniałam sobie, że  moja babcia mówiła coś podobnego. Byłam dzieckiem i wtedy reagowałam jak potrafiłam.

— Babciu, co ty wygadujesz? — pocieszałam.


Teraz to zdanie mnie sparaliżowało.

Wieczorem w drodze do domu wciąż myślałam,

„Dlaczego ktoś mówi, że nikogo nie obchodzi?”

Przecież każdy ma rodzinę, znajomych, sąsiadów. Czy w obecnych czasach można być niewidzialnym? Czy to też może spotkać mnie?

No tak! Prawda może zaboleć. Przez lata wycierałyśmy nosy, robiłyśmy kanapki, woziłyśmy dzieci na angielski, trwałyśmy w związkach, byłyśmy „na posterunku” w pracy. Dotyczy to także panów. Ktoś zawsze coś od nas chciał, chociaż tylko zasilenia konta lub uregulowania rachunków. Czuliśmy się potrzebni.

Potwierdzał to dzwoniący telefon lub dźwięk powiadomień.

Nagle telefon ucichł. Najpierw na chwilę, potem na dłużej i na zawsze. I urodziła się myśl.

„Skoro nikt nie dzwoni, może jestem mniej warta, może już nikomu niepotrzebna”.

Na dodatek dzwonek w drzwiach też zamilkł.

Czy to uczucie ma coś wspólnego z samotnością? Obawiam się, że nie. Niepotrzebne czują się osoby mieszkające same, ale też te z rodzinami, partnerami, wnukami tuż obok. Problemem nie jest brak ludzi, tylko zmiana naszego miejsca w świecie.

Przez większość życia byłyśmy „dla kogoś”. Gdy te role się kończą, pojawia się pytanie, którego wcześniej nie było:

Jeśli nikt mnie nie potrzebuje, kim teraz jestem?


Moody still life of vintage book, coffee mug, and dried flowers on a dark wooden table.
Zdjęcie Pixabay.

I tu tkwi sedno i pewna trudność. To nie koniec, tylko zmiana kierunku. Twoja wartość jest nadal wysoka. Masz doświadczenie, mądrość, uważność. Tylko czas zabrać ten bagaż w inne miejsce — tam, gdzie będzie potrzebny. Po sześćdziesiątce świat rzadko puka pierwszy. Dlatego zaparz herbatę i zapytaj siebie:
Gdzie chcę być? Komu chcę dawać swój czas i obecność?


Nie trzeba rewolucji. Wystarczy mały krok, rozmowa w sklepie, grupa przyjaciół ze wspólną pasją, działanie, miejsce, w którym ktoś czeka. Albo takie, w którym to Ty czekasz — z ciekawością, a nie z lękiem, że coś robisz dla siebie, a nie dla domu.

Nie musisz być wszystkim dla wszystkich.
Wystarczy, że będziesz kimś dla kogoś.
A bardzo często — i to dobra wiadomość — tym kimś możesz być na nowo dla siebie.


💌 Jeśli chcesz więcej takich refleksji i inspiracji, zapisz się na mój newsletter „Szóstka z plusem”. Co dwa tygodnie dostaniesz porcję ciepłych słów, pomysłów na dobre życie po 60 i motywacji, by czerpać z przeszłości i tworzyć piękną przyszłość. Każdy z nas ma inne doświadczenia. Jedni są bardziej ufni, inni przesadnie podejrzliwi. Najważniejsze jednak, by czuć się pewnie i bezpieczni

Do przeczytania


Katarzyna Betelgeze Orion
Katarzyna Betelgeze Orion
Artykuły: 79

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.