Co to za pytanie, czy starość jest stara? Pewnie odpowiesz, że tak! Ja nie jestem tego pewna. Dopiero od niedawna ludzkość dożywa starości. A jeśli ktoś miał to szczęście, żył w biedzie, z dala od ludzkich oczu. Tak naprawdę starość dopiero poznajemy. Można powiedzieć, że ten etap jest jak małe dziecko. I to jak będzie wyglądała zależy od nas, Szóstek z plusem.

Długowieczność wynalazek naszych czasów
Przez większą część historii ludzie żyli krótko. W średniowieczu średnio dożywali do 30–35 lat (na co wskazują m.in. analizy demograficzne publikowane w The Cambridge Economic History of Europe). Nie oznacza to jednak, że ludzie starzeli się szybciej i umierali w tym wieku. Problem leżał gdzie indziej. Ogromna część populacji nie dożywała dorosłości.
Ci, którym udało się przetrwać dzieciństwo, często żyli dłużej. Jednak jeszcze na początku XX wieku średnia długość życia na świecie nie przekraczała 40 lat.
A więc starość, jaką dziś znamy, wcale nie jest stara. Jest zjawiskiem stosunkowo nowym. A skoro coś dopiero się tworzy, więc mamy na to realny wpływ. Przynajmniej ja mam takie poczucie.
Starość jest chora?
Starość jest zdrowa, chociaż poczekalnie w przychodniach temu przeczą. Stary człowiek nie zatańczy już twista tak szybko, jak kiedyś, bo jego silnik odmawia posłuszeństwa.
Oczywiście znam szóstki z plusem, których wyniki badań wzbudzają prawdziwy podziw. I tak są wolniejsze niż młodsi koledzy.
Nie ulega wątpliwości, że z wiekiem ciało się zmienia. Czuję to, gdy rano próbuję wstać z łóżka, ale to nie choroba. To zwykłe zmęczenie materiału.
Jakiego materiału?
Starość to dużo danych na małym dysku
Przecież moje serce kurczy się miliardy razy. Stawy niosą mnie przez tysiące kilometrów. Mięśnie pracują nawet wtedy, gdy leżę. Po latach wszystko ma prawo być słabsze, ale uwaga! Nie znaczy, że muszę biegnąć do lekarza. Wystarczy, że dłużej odpocznę.
Może więc warto przestać patrzeć na starość jak na problem. A zacząć widzieć w niej coś, co po prostu jest częścią życia? Co o tym sądzisz?

Moja starość jest moja
A Twoja jest jak twoja! To proste!
To nie od świata zależy, jaka będzie moja i twoja starość. Ani od pogody, ani od tego, kim byłam przez całe zawodowe życie, ani też od wysokości emerytury.
Moja starość zależy tylko ode mnie! Od tego, co pomyślę i co zrobię jutro rano, gdy się obudzę.
Moja starość jest pustym pokojem. Jak go urządzę zależy tylko ode mnie. Mogę użyć ciekawości, odwagi albo rezygnacji i niezadowolenia.
Starość nie jest stara!
A jaka będzie moja starość, zalezy tylko ode mnie. A ty co o tym myślisz? Podziel się w komentarzu.
A jeśli lubisz takie refleksje o życiu po sześćdziesiątce, zapraszam też do mojego newslettera „Szóstka z plusem”. Rozmawiamy tam o tym, jak żyć ciekawie — niezależnie od wieku. ✨
💌 Jeśli chcesz więcej takich refleksji i inspiracji, zapisz się na mój newsletter „Szóstka z plusem”. Co dwa tygodnie dostaniesz porcję ciepłych słów, pomysłów na dobre życie po 60 i motywacji, by czerpać z przeszłości i tworzyć piękną przyszłość. Każdy z nas ma inne doświadczenia. Jedni są bardziej ufni, inni przesadnie podejrzliwi. Najważniejsze jednak, by czuć się pewnie i bezpiecznie.
Do przeczytania



