W domu czy w hospicjum?

Nie można przygotować się na odejście bliskiej osoby. Nawet jeśli lekarz mówi wprost, twoje serce buntuje się, dusza krzyczy, a łzy płyną rzeką. Czas pożegnania jest dla najbliższych kamieniem, jest także momentem trudnej decyzji — czy pozwolić odejść w domu, czy w hospicjum? To opowieść o miłości, bezradności i zgodzie. Oby pomogła tobie.

 Gdzie pożegnać najbliższą osobę?

Pytanie wraca do mnie niczym cisza tamtych chwil, a minęło już kilka lat. Wtedy wiedziałam, gdzie pożegnam mamę. To nie znaczy, że nie miałam wątpliwości, rozglądałam się i wraz z siostrami szukałam odpowiedzi na pytanie.

Dobrze pamiętam bezsilność, zmęczenie, rozpacz i tamtą rozmowę z lekarzem.

– Może hospicjum? – spytałam cicho.
– Nie ma potrzeby – odpowiedział prawie profesjonalnie.

W takich chwilach szczerość jest złotem, nadzieja cieniem. Wtedy ucichło pytanie w domu czy w hospicjum. Została cisza i świadomość, że nic już nie możemy zrobić. 

Trudno pogodzić się z nieuniknionym i stanąć przed wyborem, gdzie pożegnać najbliższą osobę, w domu czy w hospicjum?

Mój wybór — w domu czy w hospicjum

Dobrze pamiętam upalne lipcowe południe, gdy młoda lekarka odkryła karty. Stałyśmy na korytarzu, a ona przewracała strony szpitalnego wypisu. Był gruby jak książka. Obok roznosiły się odgłosy rozwożonego obiadu, dzwonienie talerzy, nawoływania pacjentów. Wtedy spojrzałam w okno i zobaczyłam jak mama wsiada do pociągu.

Dotarło do mnie, że to był pociąg od życia. Właśnie ruszył.

– Stan jest poważny – skończyła lekarka.


Dostałyśmy czas, żeby się przygotować, żeby pobyć ze sobą.

Długie miesiące

 Mama była dzielną kobietą Sama nas wychowała. Mimo wieku ogarniała swój świat. Rzadko dzwoniła po pomoc, wolała swoją niezależność.

Wiosną tamtego roku rozpoczęła walkę o każdy oddech. Byłyśmy z nią do końca.  

Były też dobre chwile, krótkie przebudzenia i powrót promyka nadziei. Jedną chwilę zatrzymałam na zdjęciu – październik 2021 roku, słońce rozzłociło wszystko wokół. Pragnęłam, aby nigdy tego miejsca nie opuściło.

Elegant white curtains flowing with sunlight through an open balcony door, creating a tranquil indoor scene.

Po takim dniu przychodziła noc. Świat spał, a mama próbowała wracać. Pamiętam ten ostatni raz, kiedy stanęła o własnych nogach. Ledwo ją utrzymałam.


Szukałam ukojenia gdzie się dało, napisałam na jakimś forum dla kobiet.

 

Jest 24.10.2021 r. Piękna, jesienna niedziela. Złote liście zaglądają do okien, a słońce rusza firankami. I to koniec radości. Czuwam przy łóżku umierającej mamy. Już był ostatni spacer, leżakowanie na słońcu, nawet ostatni prysznic. Zostało tak niewiele. Ostatnia kaszka, masaż, uścisk dłoni i ten najważniejszy oddech. Jak nie płakać? Nie chcę, aby mama widziała moje łzy, więc płaczę do was.

Ostatnie chwile w domu

Mama odeszła w swoim łóżku, w pościeli w kwiatki. Na komodzie stały nasze zdjęcia – dzieci, wnuków wszyscy z rodzinami. Obok czekał jej ulubiony kubek na herbatę. Siostra poprawiała poduszkę, wycierała pot z czoła. Ja w łzach wydusiłam.

– Mamusiu, jedziesz na wycieczkę, wszystko przygotowane.

W tym momencie pociąg od życia przyspieszył i zniknął za horyzontem, którego nikt nie widział, w jednym z wagonów była moja Mama.

W domu, w hospicjum, na korytarzu?

Po wszystkim spotkałam na mieście koleżankę.

Kilka lat wcześniej wpadła w panikę, gdy jej umierał. Zadzwoniła po pogotowie. 

Ojciec odszedł na szpitalnym korytarzu.

— Zabrałam tacie ciszę, a sobie ostatnie pożegnanie, męczy mnie to do dzisiaj — znów załamał się jej głos. 

Na chodniku zostawiłyśmy kałużę łez.

Jednak hospicjum

Czasami wybór w hospicjum czy w domu bywa jeszcze trudniejszy. Z zaciśniętym gardłem tłumaczysz dzieciom, dlaczego babcia, dziadek się z nimi nie bawią? Na trzymanie za rękę i czuwanie przy łóżku brakuje ci już sił, padasz ze zmęczenia i rozpaczy. Wtedy wybierz, co jest najlepsze dla ciebie i twojej rodziny. Hospicjum to miejsce na pożegnanie.

W dom czy w hospicjum, kto pomoże? 

 Pomogły mi rozmowy z koleżankami, wspólne wieczory z siostrami, a nawet internet, bo tam też dostałam wsparcie. 

Kasiu jestem Tobą przytulam Cię do serducha. Nie ma takich słów, które mogą Tobie teraz pomóc, ale pociesz się tym, że czuwasz przy mamie. Ja straciłam obydwoje rodziców w pandemii, odeszli w szpitalu. Płakałam pod zamkniętą bramą szpitala. Trzymaj się dziewczyno (pisownia oryginalna) 

 

 Bądź silna i płacz. Łzy pomagają. Taka kolej rzeczy, łap te ostatnie chwile i chowaj w sercu. Zostaną z Tobą na zawsze. Potrzebujesz rozmowy napisz.

Mama odeszła 6.11.2021 r. w pościeli w kwiatki.

Lubię jeździć pociągami, na pewno kiedyś spotkam tam Mamę.

Katarzyna Betelgeze Orion
Katarzyna Betelgeze Orion
Artykuły: 79

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.