Jestem miła, niekoniecznie szczera.
Po co o tym piszę?
Tak naprawdę nie wiem. Może się usprawiedliwiam albo rozliczam, a na pewno głośno mówię, o czym inni milczą. Pewnie też czasami oszczędzasz na szczerości albo odpowiadasz coś od niechcenia. Nie zawsze prosto z serca.
Też tak mam, dzięki temu przeżyłam 55 lat.
Bądź miła i szczera.
A więc od początku. W dzieciństwie mama powtarzał bądź miła i nie odzywaj się, jeśli Cię nie proszą, dodawała. Niestety objęła mnie jedyna, dostępna metoda wychowawcza. Jak się skończyło?
Potężną katastrofą i to nie jedną, ale to już za mną.
Teraz wybieram, ja czy relacja. Staram się być miła i nie zawsze szczera. Zależy od ludzi i okoliczności.
Deficyt szczerości
Przecież możesz być miła i zarazem szczera?
Też tak uważam, ale duet rezerwuję na wyjątkowe okazję. Dalej to wyjaśnię.
Zazwyczaj błyskawicznie kalkuluję, będę tylko miła, czy też szczera. Sam lub sama przyznaj, szczerość burzy mury, ale także je wznosi. Przeżyłam wiele sytuacji, gdy otwarcie mówiłam, co myślę i dostałam po głowie. Bywało naprawdę dramatycznie, teraz szczerością obdarowuje zrównoważone osób. I kiedy czuję się bezpieczna. Dla reszty jestem miła.
Dzisiaj, gdy ktoś pyta, czy była katastrofa, czy zamach, udaję, że autobus mi ucieka. A dlaczego?
Zazwyczaj błyskawicznie kalkuluję, będę tylko miła, czy dołożę szczerość.
Bo co mnie interesuje cudze życie albo nie moja, nowa sukienka? Nawet jeśli podkreśla balerony, to nie je będę w niej tańczyła.
Katastrofa czy zamach?
Koleżanka zaprosiła mnie na koniec świata. Jej rodzina oglądała właśnie weselne zdjęcia syna. Ja kiwałam się ze zmęczenia i wlepiłam wzrok w telewizor, kłócili się o Smoleńsk. Ktoś mnie zapytał, co myślę o zamachu? Szczerze odpowiedziałam, dodałam długi komentarz i szybko poczułam, co się święci. Stół ucichł, panie spojrzały na mężów, koleżanka wymachiwała rękami.
Dziękowałam sobie, że nie ruszyłam kieliszka. Hotelu nie zapomnę, było pieruńsko zimno.
Czy pożałowałam szczerości? Wtedy nie, ale coś się we mnie zostało.
Kiedy jeszcze jestem miła i niekoniecznie szczera i dlaczego taka jestem?
Miła i niekoniecznie szczera
Wizyta u koleżanki przekonała mnie, aby być miłą i niekoniecznie szczerą. Szczególnie w tematach, które Polaków dzielą.
Kiedy jeszcze oszczędzam na szczerości? Gdy sprawa mnie nie dotyczy albo to jakaś bzdura. Bo co mnie interesuje cudze życie i nie moja, nowa sukienka? Nie ja będę w niej tańczyła. Nie znam wszystkich czułych punktów, a kocham święty spokój.
Dla kogo jeszcze jestem miła i niekoniecznie szczera.
Na ulicy jestem miła, rzadko szczera.
Dla przypadkowych osób też jestem miła, a niekoniecznie szczera. Wybieram siebie, a nie relację. Chociaż widuje staruszka, który w każdym sklepie komentuje, co się dzieje w kraju. Ludzie nie reagują, ale on się tym nie przejmuje.
Szczerze przyznam, staruszek bardzo mi imponuje. Nie mam tej dziecięcej odwagi, wyrażania głośno tego, co myślę. Dlatego jestem miła, ale nie zawsze szczera.
Bywa, że jestem szczera i uwaga, niekoniecznie miła. Naprawdę! Jestem potworem?
Bywam szczera i nie zawsze miła.
Pewnie myślisz, że jestem potworem. To jeszcze coś dołożę. Bywa, że jestem szczera i uwaga, niemiła. Naprawdę! W takim razie jestem podwójnym potworem. Nie wiem, co na to moje przyjaciółki? Bo akurat z nimi jestem w 100% szczera, a słów nie owijam w kolorowe papierki. Mimo tego nasze przyjaźnie obchodzą liczne jubileusze. Czekamy na kolejne.
Dlaczego jestem, jaka jestem ?
Pytasz, dlaczego jestem miła i nie zawsze mówię, co naprawdę myślę? Ja po prostu się chronię. Przed czym? Przed atakiem słownym, a nawet agresją. Spotkało mnie to kilka razy.
To mój wewnętrzny mechanizm obronny. A czy z tego powodu mam wyrzuty sumienia? Nie.
Nie mam wyrzutów sumienia
Jestem miła, a nie zawsze szczera i z tego powodu nie mam wyrzutów sumienia, poczucia winy także. Po prostu żyję sobie spokojnie. Dzięki temu omijam wyznawców jedynie obowiązującej teorii. Przede wszystkim chronię siebie.
Z miejsca zaznaczę, tutaj szczerze wszystko opisałam i mam nadzieję, że byłam miła. A co Ty uważasz?




