Co wypada na emeryturze?
Włosy i zęby wypadną same, a innym rzeczom muszę pomóc. W przeciwnym razie ugrzęznę na mieliźnie. Co jeszcze wypada na emeryturze i dlaczego muszę im pomóc?

Przedpokój do emerytury
Siedzę sobie, macham nogą i czasami rzucam okiem na zamknięte drzwi. Za nimi czeka moja emerytura. Zerkam w przyszłość i pytam, jaka będę za cztery lata?
I czy na emeryturze naprawdę wypada wszystko?
Dobrze wiem, że niektóre rzeczy wypadają w pakiecie ze starością, obligatoryjnie, jednokierunkowo. Do tego pozbawione są prawa zwrotu, a właściwie powrotu na miejsce. Z kolei inne muszę popchnąć, aby wypadły.
Wypada być starym.
Na emeryturze, wypada szurać kapciami, nie pamiętać kto wczoraj dzwonił i nikogo to nie zdziwi!
Kilka rzeczy wypadnie samo z siebie, wystarczy spojrzeć w lusterko, tylko nie za często! Niektóre potrzebują pomocy, inaczej się nie wyklują, właściwie nie wypadną.
Na przykład włosy, wypadają bez pytania. Część emerytów ostatni raz czesała się dawno temu. Mniej włosów wypadnie emerytkom, ale i tak narzekają a na dowód pokazują ślubne zdjęcia.
Na emeryturze wcześniej, czy później wypadają zęby. Jedni wprawiają, inni machają ręką A jednej emerytce przed kamerą wypadła sztuczna szczęka. Filmik bije rekordy w internecie.
Na emeryturze czasami wypada macica. Nie jestem pewna, z jakiej przyczyny, ale niech wypadnie w ręce jakiegoś ginekologa.
Poza tym na emeryturze wypadają terminy u lekarza, okulary z kieszeni lub jajka z ręki. A co jeszcze się zdarza?
Na emeryturze wypada być starym!

Na emeryturze wypada marzyć.
Poza tym, co wymieniłam na emeryturze wypada marzyć.
Właśnie zbliża się idealny moment, aby wdrapać się na strych, pogrzebać w garażu i spojrzeć w gwiazdy.
Ja już zaczęłam, dlatego urodziłam bloga. Pisanie chodzi za mną od lat, dlatego urodziłam bloga, bo na emeryturze planuję jeszcze więcej tworzyć.
Pamiętam, że koleżanka wygrała konkurs rysunkowy organizowany przez „Świerszczyk” (za naszych czasów to było jedyne czasopismo dla dzieci). Rysunki Kasi były inne niż reszty klasy. Kasia całe życie liczyła podatki, chociaż marzyła o ilustrowaniu książek.
— Czekam na emeryturę — wyznała mi dekadę temu — chcę wrócić do rysowania.
Bo na emeryturze wypada rysować, malować, rzeźbić i majstrować, ale nie tylko. A więc co jeszcze?
Emerytura to czas premier.
Emerytura to czas premier.
Na emeryturze wypada zatańczyć w deszczu i popływać nago w jeziorze, bo emerytura to czas premier. Nigdy tego nie robiłam, dlatego na emeryturze pójdę boso przez las, napiszę sto opowiadań i nie wydam żadnego.
Zapisuję wszystkie premiery, aby nic mi nie umknęło.
Na emeryturze pierwszy raz w życiu:
Pojadę…
Zrobię…
Zjem…
Nauczę się…
Założę…
Porozmawiam z lub o …
Niektóre rzeczy już wykreśliłam i wciąż nowe dopisuję.
Moja emerytura, będzie czasem pisania i premier. Koniec czekania i oglądania się na święte nigdy.
A jak będzie u ciebie?




