Nadchodzi silver tsunami
Zatrzymałam się na dłuższą chwilę, gdy pierwszy raz usłyszałam o silver tsunami. „Lepiej brzmi silverka niż seniorka”- pomyślałam. W końcu ktoś wstrzelił się z nazwą. A czy każdy kiedyś będzie silversem? Moim zdaniem nie!

Silver tsunami nadchodzi
Bądź spokojny, to nie chodzi o niszczycielską falę. Co najwyżej prezes ZUS na samą myśl o silver tsunami dostaje drgawek. Silver tsunami od wielu lat kroczy w żółwim tempie. Nie chowa się w czeluściach oceanu, aby w ostatniej chwili pochłonąć pół kraju. To nie to!
O silver tsunami też mówią w telewizji, naukowcy alarmują, a ono idzie spacerkiem, a ja z nim. Co to takiego silver tsunami?
Kto wymyślił silver tsunami?
Siwe włosy mogą być gołębie, białe, śnieżne, albo po polsku srebrne. Ktoś postawił na angielszczyznę, dlatego silver. To już wiesz, że silver tsunami to fala osób, które wchodzą lub już żyją w drugiej połowie życia.
Niektórzy mówią o mnie seniorka, 50 plus, a dla młodzieży pewnie jestem starą babą. A ja jestem dzieckiem powojennych dzieci, z sześćdziesiątego rocznika, tuż przed emeryturą. Ktoś wymyślił, że jestem silverką. I dobrze!
Wolę być silverką niż matroną!
Zastanawiałam się, kto stoi za nazwą i chyba znalazłam odpowiedź. Branża reklamowa jako pierwsza dostrzegła nadciągającą falę silversów i znalazła trafną nazwę. Mnie się podoba, ale czy każdy będzie silversem?
Marketing już zaciera ręce, dla niech jestem konsumentką. Zarabiam, mam dużo czasu i śmiałe plany na emeryturę. Pewnie będą mnie namawiali na poduszkę albo odkrzacz. Od razu uprzedzam na leżenie i sprzątnie, już nie mam czasu, bo na przedostatnią prostej planuję spełniać marzenia.
Każdy będzie silversem?
Czas na moje, ale, nie każdy będzie silversem. Nie tylko siwe włosy i wiek o tym decydują, w końcu są farby do włosów. Jest coś ważniejszego, co moim zdaniem otwiera drzwi do świata silversów.
Silversi odważnie patrzą przed siebie, planują, odgrzebują młodzieńcze marzenia. Boli ich tu i ówdzie, ale nie robią z tego tragedii. Emerytury ledwo starcza do pierwszego, ale zawsze wyskrobią coś na małe co nieco dla siebie. Silversa rozpoznasz po chęci do życia i ciekawości świata!
Tutaj nie ma wstępu dla zgorzkniałych, narzekających na deszcz i niezadowolonych, że wstało słońce.
Pokolenia silversów nie czeka na święte nigdy, bo już wie, że to przedostatnia prosta, więc żyje tu i teraz.
Silversi dopiero się urodzili?
Można tak powiedzieć. Przypomnij sobie, jak żyli twoi dziadkowie? Moi całe życie ciężko zarabiali na chleb, w małym gospodarstwie. Żyli skromnie, rzadko się uśmiechali.
Emerytura mojej mamy była już inna.
-Kasieńko, wróciłam z gór, w czwartek jadę nad morze.-Słyszałam w słuchawce.
Zazdrościłam jej spania do dziewiątej, czasu na czytanie, spotkania z przyjaciółkami i kijków.
Moja mam otworzyła silver tsunami.
I właśnie jej dedykuję ten tekst.




