Dla kogo babciowe?
Babciowe to wyborczy pomysł pewnej partii. Jeśli wejdzie w życie to do kieszeni młodej mamy, wpadnie co miesiąc spora suma. Wystarczy, że po macierzyńskim wróci do pracy. W takim razie, czy babciowe jest dla babci, czy dla mamy?
Co to jest babciowe?
Po wyborach mało kto pyta o babciowe. Politycy zdążyli babciowe przechrzcić na aktywną mamę. Ja dopiero teraz pochyliłam się nad pomysłem. W końcu jestem babcią, więc wszystko, co babciowe mnie interesuje. I wszystko jasne. Babciowe nie jest dla mnie. A dlaczego?
Dla kogo babciowe?
Dlaczego babciowe nie jest dla mnie? Przecież chętnie posiedzę z wnuczętami, teraz rzadko ich widuję. Pomogę dzieciom, budują dom, spłacają kredyt. Mnie pomagała mama, gdy syn był mały. Podobno w czasach głodu i chorób większe szanse przeżycia miały dzieci, którymi zajmowały się i matka i babka. Ja opiekowałabym się wnukami bez babciowego. Jednak mam mały problem, kto pójdzie za mnie do pracy?
Babciowe dla mamy?
Już prostuję, babciowe nie jest dla babci tylko dla mamy. Wystarczy, że po urlopie mama po macierzyńskim wróci do pracy na jej konto wskoczy tysiąc i pięćset złotego. Babciowym może zapłacić żłobek, opłacić nianie albo podzielić się z babcią. Taki polski fenomen, czyli babciowe nie dla babci tylko dla mamy. To nawet zrozumiałe, bo wiele babć pomaga przy wnukach z serca i miłości do swoich szkrabów. I złotówki za to nie chcą.
A co wtedy, gdy babcia pracuje?
Polski fenomen, czyli babciowe nie dla babci.
Czy babcie płacą rachunki?
Przecież gdy wnuki się rodzą, dziadkowie są w kwiecie wieku. Młode babcie właśnie dochrapały się stanowisk, mają pewną pracę i za żadne skarby z tego nie zrezygnują. Nawet jeśli tymi skarbami są ukochane wnuki. Babcie też płacą rachunki i nikt ich z tego nie zwolni. Po latach gonitwy marzą o spokoju, wczasach za granicą lub w Krynicy. Za babciowe nie da się przeżyć.
Babciowe czy prababciowe?
Nie trzeba kalkulatora, aby policzyć, że do babciowego bardziej pasuje prababaciowe. Bo gdy babcia w końcu przejdzie na emeryturę, wnuki pójdą do szkoły. O babci i dziadku przypomną sobie w ferie lub w wakacje. Natomiast prababcie są już na emeryturze. Co prawda wiek ma swoje prawa i nie każda prababcia ma siły biegać za wnukami swoich dzieci.



