Jak wspominać? Normalnie, przecież to nic trudnego. Wspomnienia to przecież obrazy z przeszłości i zaklęte w czasie emocje. Dzięki nim znów wiszę na trzepaku, zajadam się kanapką z ogórkiem i słyszę wołanie mamy „Czas do domu!”. Jednak wspomnienia leżą długo w zakamarkach pamięci, trzeba je przywołać, później ożywić. A jak to zrobić? Dzisiaj krótka instrukcja wspominania! Warto ją poznać!

Po co są wspomnienia?
Wspomnienia to niewidzialne nici, które łączą mnie z tym, kim byłam i przypominają, gdzie jestem dzisiaj. To nie jest tylko sentymentalna podróż w przeszłość, to moja tożsamość, która daje siłę, radość, ale również głębsze zrozumienie siebie.
Im jestem starsza, tym bardziej czuję, że wspomnienia nie należą tylko do przeszłości – one są cały czas we mnie, służą jako drogowskazy. Czasami wspomnienia chowają się głęboko w pamięci. Jak do nich dotrzeć?
Przeszłości nie ma!?
Po co patrzeć w przeszłość, skoro życie toczy się tu i teraz?
Życie dzieje się w tej chwili. Właśnie wzięłam głęboki wdech i wydech, za oknem przeleciał wróbel, a ja zastanawiam się, co mnie dzisiaj spotka? A co jutro?
Mimo tego czasami spoglądam wstecz – nie po to, by utknąć w przeszłości, tylko z niej czerpać co najlepsze. Wspomnienia są moją latarnią – rozświetlają moją drogę, abym bezpiecznie dotarła do mety! Przeszłości nie ma, ale są wspomnienia. Jak wspominać? Pomoże ci krótka instrukcja.
Wspomnienia łączą!
Po co są wspomnienia? Są pokoleniową legitymacją, tylko niektórzy mają identyczną. Bo tylko my oglądaliśmy Jacka i Agatkę, staliśmy w kolejkach po masło, a buty kupowaliśmy na kartki. Tylko moje pokolenie wie co to jest Niewidzialna Ręka, a serial Podróż za jeden uśmiech oglądało sto raz. Łączą nas te same wspomnienia.
Jak wspominać?
Gdy spotykamy się w rodzinnym gronie, namawiam wszystkich do wspominania. Niestety pamięć ludzka płata figle i na początku słychać tylko widelce i łyżki. Jednak wystarczy mały błysk w pamięci i worek ze wspomnieniami się otwiera. Wtedy opowieściom o babci, dziadku i tamtych wakacjach nie ma końca. Jednak nie każdy potrafi wspominać?
Prawda jest taka, że nie trzeba mieć pamiętnika z dzieciństwa ani idealnej pamięci. Wystarczy odrobina chęci i dobry kierunek. Oto pięć podpowiedzi, które mi pomagają otworzyć drzwi do przeszłości. Pomogą też tobie!
Jak wspominać — krótka instrukcja
Jak ja wspominam? Ujawniam kilka własnych trików.
- Uruchamiam zmysły
Zamykam oczy, wtedy czuję zapach siana, smak jabłkowego kompotu i stukot końskich kopyt. W ten sposób przywołuje wspomnienie wakacji u babci i dziadka na wsi. Cudowny czas!
- Sięgam po zdjęcia lub pamiątki
Jeden przedmiot potrafi wywołać lawinę wspomnień, wystarczy, że wypowiem zaklęcie, – Pamiętam, że… I już przenosisz się w wyobraźni nad morze lub w góry.
- Zapisuję wspomnienia
Czasami mam pustkę w głowie, więc gdy tylko wypłynie jakieś wspomnienie, z miejsca zapisuję lub nagrywam na telefon. Później rozmawiam o tym z najbliższymi.
- Wspominam, kiedy tylko mogę
Wykorzystuję każdą okazję, aby powspominać, szczególnie gdy spotkam znajomych z podwórka lub szkoły.
Najbardziej lubię wspominać z siostrami, podróżujemy po dawnych zakątkach miasta i sprzeczamy się, która z nas zapamiętała najlepiej.
Wspomnienia to nie tylko opowieści o tym, co było. To żywa energia, dzięki nim możemy budować mosty między pokoleniami, tworzyć głębsze relacje i odkrywać na nowo siebie.
Wspominaj ile się da! Wspomnienia to gimnastyka dla pamięci. Wspominaj odważnie, z czułością i humorem. Nie wstydź się, nie obawiaj, wybierz się w podróż po przeszłości.
📬 Zapisz się na mój newsletter. Co dwa tygodnie otrzymasz dawkę inspiracji, opowieści i pomysłów, jak żyć pełniej – z uśmiechem i w zgodzie ze sobą na szóstkę z plusem!
Do przeczytania



