Nowa tożsamość na emeryturze? O co chodzi? Pewnego dnia przekażę wszystkie sprawy komuś młodszemu, klucze zostawię na biurku i wyjdę, gdy wrócę do domu rozsiądę się w fotelu. Wreszcie nastanie upragniona cisza i święty spokój. Minie weekend, potem kolejny… I wtedy patrząc w okno, zapytam siebie: Kim jestem? Czy odnajdę nową siebie? A może warto już teraz budować nową tożsamość, nie czekać na emeryturę.

Co to jest tożsamość?
Tożsamość to coś znacznie więcej niż bycie mamą, tatą, pielęgniarką lub mechanikiem samochodowym. To obraz siebie, który powstaje latami – zarówno w pracy zawodowej, jak i w codziennym życiu. To nasze przekonania, wartości, miejsce w społeczności. Tożsamość daje poczucie sensu życia i dlatego z czasem staje się częścią nas jak druga skóra.
Chcesz lepiej poznać swoją tożsamość? Odpowiedz szczerze na pytania.
– Kim jestem? Co jest dla mnie naprawdę ważne?
Ja na przykład jestem wolnym człowiekiem. Wolność i niezależność są dla mnie najważniejsze. Jestem też niespokojną duszą — wciąż czegoś szukam, uczę się, doświadczam. Jestem mamą dorosłego syna i babcią dwóch smyków. Najmniej czuję się związana ze swoją pracą zawodową. Kiedyś o tym napiszę.
Moja siostra piecze najlepsze ciasta świata. Mama była polonistką i zostawiła po sobie cudowne pamiętniki. Każdy z nas ma swoją tożsamość — wyjątkową, jedyną w swoim rodzaju. A Ty? Kim jesteś?
Trudno rozstać się z dawną rolą
Mam dobrą koleżankę, która przez całe życie pracowała w urzędzie. Już w szkole wyróżniała się elegancją, była idealnie uczesana, budziła podziw. Ja zazdrościłam jej stoickiego spokoju. Niedawno zaproponowałam jej wspólny spacer z kijkami. Uśmiechnęła się i szczerze wyznała.
– Nie mogę sobie na to pozwolić. Jeszcze by mnie ktoś rozpoznał.
W tamtej chwili zrozumiałam, jak trudno jej było zdjąć urzędowy mundurek. Nawet po przejściu na emeryturę nie może się go pozbyć.
A Ty? Czy Twój mundurek przylgnął do Ciebie na zawsze? Czy uszyłaś, uszyłeś nowy, na miarę nowych okoliczności?
Tożsamość na emeryturze – nowa ja
Kiedy przejdę na emeryturę, rozstanie się z zawodową tożsamością nie będzie dla mnie trudne. Właściwie już się z nią pożegnałam, bo po latach pracy w aptece straciłam entuzjazm i pasję do leków.
Teraz z ciekawością myślę o nowym etapie. Chcę spróbować czegoś innego, odkryć w sobie nowe pasje, budować nową tożsamość na emeryturze. Bo dla mnie to nie koniec, ale początek nowego rozdziału. A Ty? Czy myślisz już o swojej „nowej ja”?
Dlaczego już buduję nową tożsamość na emeryturze?
Długo przed emeryturą zrozumiałam, że emerytura to nie tylko koniec starej roli, ale narodziny nowej. Szkoda mi czasu na szukanie sensu dopiero wtedy, gdy przestanę pracować. Dlatego założyłam blog, zbieram materiały, rozwijam kanał, szukam inspiracji. Dzisiaj mogę odważnie powiedzieć, że mój nowy mundurek ma zupełnie inny fason niż wcześniejszy.
Nie chcę marnować kolejnych miesięcy ani lat na zastanawianie się, kim chcę być i co robić. Chcę być gotowa. A Ty? Czy myślisz już o tym, co możesz zrobić dziś, by przygotować się na nowy etap życia?
A jeśli nie chcesz zmieniać tożsamości na emeryturze?
Zmiana tożsamości na emeryturze nie jest obowiązkowa. Niektórzy lubią swoje dotychczasowe zajęcie, bo wciąż daje im sens, radość i przede wszystkim wyższe dochody. Należysz do tej grupy? Być może nie potrzebujesz nowej tożsamości!
A może marzysz o tym, by teraz poświęcić się wnukom, zadbać o ogród albo spróbować sił przy maszynie do szycia? Pamiętaj, zmiana tożsamości na emeryturze nie zawsze oznacza nową rolę zawodową. To po prostu świadomy wybór tego, czym chcesz się teraz zająć. I nie musi to być nic wielkiego.
Nowa tożsamość to codzienne drobiazgi, małe dzieła, które tworzą twoją codzienność.
👉 A Ty? Jaką tożsamość tworzysz na swoją miarę?
Nie chce ci się czytać, posłuchaj…
Do przeczytania!




Wiek emerytalny jest jeszcze daleko przede mną, ale myślę (mam 29 lat, mogę się mylić), że każdy wiek ma swoje zalety i kolory. Nie ma co myśleć, tylko jak w każdym wieku cieszyć się każdym dniem.