Temat o koncie bankowym od dawna chodzi po głowie. Wspólne konto czy oddzielne, który wariant wybrać. A to przez dwie historie, które usłyszałam. Znam kilka osób, które z jednego wspólnego konta chcą przejść na dwa osobne. Czego się boją?
Konfiguracja 2+1
Jak jest u mnie? Relacje bankowe w mojej rodzinie mają konfiguracje 2+1, czyli każdy ma własne konto i dodatkowo mamy wspólne. Obecnie zamieniło się w konto techniczne, używamy, gdy czekają nas wspólne wydatki. Druga sprawa nie zaglądamy sobie w wyciągi bankowe. Szczerze mówiąc interesuję mnie tylko moje saldo, ale nie mam nic do ukrycia przed mężem i fiskusem.
Problemy z kontem bankowym
A po co to kupiłaś? Nie było nic tańszego? I najlepsze, czy Ty jesz te pieniądze?
Nie pamiętam tych słów w moim domu, ale czasami ściskało mnie w dołku, gdy przesadzaliśmy z zakupami. To normalne.
Sytuację odmienił internet i zakupy w sieci. Poza tym podjęłam się remontu drugiego mieszkania, męczyły mnie uwagi, że dużo wydaję. Z banku wróciłam z własnym kontem i problem zniknął. Pojawił się kolejny?
Wypowiedź z forum ( pisownia orginalna) Mamy wspólne konto
czasem się mąż łapie za głowę: jeju ile wydałas!Ale nie ma i nigdy nie bylo awantur o wydatki.Mamy jeszcze dwa konta – kazdy swoje ale z wzajemnym dostępem, gdzie każde odklada swoje nadwyżki np.premię.Najczęsciej i tak idzie z nich duzo na wakacjach np.Większe wydatki placimy z konta wspolnego.
Oddzielne konto – zyski i straty
Tak na szybko co przyniosło mi oddzielne konto.
- Swobodę w wydatkowaniu własnych pieniędzy.
- Zamilkł wyzwalacz poczucia winy, wewnętrzny i zewnętrzny.
- Kontrolę nad wydatkami, bo serce boli.
- Nowy etap relacji z mężem.
Po co Ci to? Szafa się już nie zamyka – owszem usłyszę te słowa, ale w kontekście anektowania kolejnych półek.
A co straciłam? Myślę, że gdy podwinie mi się noga, muszę liczyć na samą siebie. Nie jestem pewna. Przeczuwam.
Bankowy rozwód – koniec małżeństwa?
To bzdura. Oczywiście są wariaci, którzy szukają pretekstu, aby dowalić drugiej stronie. Na przykład mąż Basi, której historię poznasz. Znam też przypadek, że kobieta, chociaż chce mieć coś swojego, narzeka na brak zabezpieczenia, ale i tak nie założyła własnego konta. Boi się?
Wypowiedź z forum
Moje konto jest moje, a jego konto jest NASZE
Konto bankowe i miłość
Pewnego razu Ewa poprosiła mnie, o zakup książki w internecie, wyznała, że ma dość głupich uwag męża na temat jej zakupów.
– Załóż własne konto – rzuciłam.
– Coś Ty, mąż pomyśli, że go nie kocham.
– A kochasz?
Słowa Ewy zostały ze mną do dzisiaj. Wtedy dotarło do mnie, że wspólne konto w banku to dla niektórych część większej całości.
Nie mam nic, nawet konta
I kolejna historia z bankiem w tle. Imię zmyśliłam.
Basia wyszła za mąż w pakiecie z domem i firmą męża. Kilka lat gotowała kaszki, a w wolnych chwilach marzyła o wyrwaniu się z domu. Wreszcie Basia wróciła do ulubionej pracy. W kadrach podała konto męża.
Zarabiała godnie, niewiele korzystała, bo recesja, bo na rynku coraz trudniej. Zanim poszła do banku minęło parę lat. Nie mam niczego, nawet własnego konta, wyznała pani w banku. Niestety mąż wpadł w furię, zakręcił kurek. Nie dokłada się do domu, nie łoży na dzieci. Podobno to są znamiona przemocy.
Kolejna wypowiedź z forum, Iwona
Po 30 latach zmieniłam zdanie co do wspólnego konta i wspólnych finansów. I jestem z tym szczęśliwa. Pokazałam mężowi, że jestem niezależna finansowo.
Mąż zarabia dużo więcej. Musiał po 30 latach nauczyć się zarządzać swoimi finansami
.
Oddzielne konto to nie rozdzielność majątkowa
To w końcu, konto wspólne, czy oddzielne? Po pierwsze w przysiędze małżeńskiej nie ma słowa o koncie bankowym. Po drugie prawo też się tutaj nie wtrąca. Wspólne czy oddzielne to i tak wspólność majątkowa, chyba że para zadecydowała inaczej. Młodzi nie mają z tym problemów. Starsi robią z tego ambaras.




