Wyprawa na Islandię dla osób po 60

Czy wyprawa na Islandię po 60 to dobry pomysł? Jak mi się spało pod namiotem przy minus dwa? Dlaczego nie wyzionęłam ducha na lodowcu? Jakim cudem z wyprawy na Islandię wróciłam zmęczona i szczęśliwa? Marzysz o przygodzie, ale nie wiesz, czy dasz radę, jechać na wyprawę na Islandię? Tutaj znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania. Zapraszam!

Islandia – miłość od pierwszego zdjęcia

Chcę tam pojechać! — wyszeptałam, gdy pierwszy raz zobaczyłam zdjęcie kanionu Fjaðrárgljúfur. Chciałam na własny oczy poczuć morze zieleni, przestrzeń i niesioną z wiatrem wodną mgłę. To nie była wycieczka w klimatyzowanym autokarze od hotelu do hotelu, tylko wyprawy na Islandię. Zastanawiałam się, Czy wyprawa na Islandię po 60 jest dla mnie? Czy dam radę nosić plecak? Wędrować kilometrami pod górę? Sypiać w namiocie, jeść na kamieniach. Czy wytrzymam kilka dni z zupełnie nieznajomymi ludźmi? Od niektórych, byłam dwa razy starsza.

Odpowiedź mogła być tylko jedna.

Pół roku później stałam nad rwącą rzeką Fjaðrá, a wiatr rozwiewał moje obawy. 

Dzisiaj siedzę w domu, oglądam zdjęcia z wyprawy na Islandię i jeszcze raz się zastanawiam, czego się bałam i co sprawiło, że ta starsza pani wróciła z Islandii z pełnymi życia planami?

👉👉 👉 Szóstka z plusem wskoczyła ci na plecy? A może all inclusive ci się przejadło? Ciechocinek nie twoje klimaty? Pakuj się na wyprawę na Islandię? Przeczytaj moje wrażenia i...ahoj przygodo!

Nie znajdziesz tutaj…

Nie dowiedz się tutaj, gdzie zjeść najlepszą pomidorową na Islandii, bo to znajdziesz we wszystkich przewodnikach. Nie pytaj, z którą firmę jechać, bo ja wybrałam pierwszą z internetu. Natomiast opowiem ci o momentach, które naprawdę były trudne i co sprawiło, że po powrocie zachciało mi się bardziej i więcej nie tylko podróżować, ale także żyć. 

Zapnij pasy. Jedziemy!

Czy lodowiec mnie pokonał?

Żadna ze mnie podróżniczka, wspinaczki górskie to nie jest mój chleb powszedni. A jednak się zdecydowałam! Najtrudniejsze chwile przeżyłam na lodowcu Solheimajökull. Miałam wrażenie, że japońscy emeryci biegają po nim jak kozice a ja po kilku krokach w górę straciłam oddech. Na szczęście przewodniczka znała podobne przypadki i ustawiła mnie jako pierwszą. Chodzenie w rakach po lodowcu to było nowe i przyjemne doświadczenie!
Z dnia moja wydolność się poprawiała. Z krótkimi przystankami weszłam na wulkan Krafla. Smartwatch podpowiadał mi, kiedy robić przerwy. Przeżyłam!

👉 Islandia to wzgórza, pagórki i wysokie góry. Jeśli chcesz zobaczyć jak najwięcej, popracuj nad kondycją. Jeśli chorujesz kardiologiczne, porozmawiaj z rozsądnym lekarzem. 

Jak przeżyłam tydzień pod namiotem?

Najbardziej obawiałam się noclegów w namiocie. Pierwszej nocy było mi zimno i niewygodnie, chciałam do domu. Następnej nocy wypiłam ciepłą herbatę i nie wiem, kiedy zasnęłam. Nawet rozbijanie namiotu zaczęło mi sprawiać frajdę. Pewnego razu dojechaliśmy na pole namiotowe już w nocy. Rozkładałam namiot w strugach deszczu, próbowałam wbić śledzie w zastygniętą lawę. Chciało mi się płakać, na szczęście na polu był prysznic z podgrzewaną podłogą. Długo będę pamiętać tę kąpiel.

 Moje brezentowe M-1 było także schronieniem przed światem. Z czułością pożegnałam go ostatniej nocy.

👉👉 Marzysz, by obudzić się u zbocza lodowca? Zanim ruszysz na wyprawę na Islandię poćwicz skłony, aby łatwiej wślizgiwać się do małego namiotu. 

Jedzenie na Islandii

Jedzenie na Islandii jest takie jak w Polsce. Spotkasz fast foody i kebaby, ale nie na każdym rogu. Ja rano smażyłam jajecznicę na szynce, na drogę zabierałam wysokobiałkowe sery i orzechy, dzięki temu długo czułam sytość i odnajdywałam siłę na wędrówki pod górę. Na Islandii trzeba z głową planować zakupy i posiłki. Trochę schudłam, ale to wyszło mi na zdrowie. Sklepy są tylko w większych miastach.

Wyprawa na Islandię razem czy osobno?

To zależy! Tym razem wybrałam małe biuro podróży. Do dyspozycji mieliśmy busa, namioty, śpiwory i materace. Oczywiście byłam najstarsza. Młodzież traktowała mnie jak skrzata ogrodowego, ale ja miałam swój świat i swoje kredki. Czasami pogadaliśmy, ale nie chodziłam z nimi na wieczorne wypady. 

Islandia nie była łatwa, ale była piękna.
Czy się zmieniłam? Bardzo!
Nie tylko dałam radę – rozkwitłam.

👉👉 👉 Zanim ruszysz na wyprawę do Islandii, dopytaj się organizatora, jak rozwiązana jest sprawa posiłków. Z Polski możesz zabrać suche przekąski, resztę kupisz na miejscu. 

Masz ochotę na wyprawę na Islandię. Chcesz wiedzieć więcej?
Zapisz się na mój newsletter i sprawdź, gdzie jeszcze może ponieść cię marzenie – nawet z szóstką z plusem.

Do przeczytania

Katarzyna Betelgeze Orion
Katarzyna Betelgeze Orion
Artykuły: 79

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.