Emerytura to kolejny etap życia, równie ważny, piękny i… przypomina trochę wieczne wakacje. To czas, który wreszcie mogę poświęcić sobie i najbliższym. Nie chcę go zmarnować, dlatego nie zamierzam poprawiać się, ulepszać ani udawać kogoś innego. Czasu nie oszukam, mogę go tylko znów stracić. Dlatego na emeryturze chcę zostać sobą. To moje najważniejsze postanowienie. A drugie? O nim opowiem niżej. 😊

Emerytura to nie rewolucja
Jeszcze niedawno myślałam, że emerytura wywróci moje życie do góry nogami. Znów zmieniłam zdanie. Jak ja to lubię! Emerytura to przecież nowy etap życia, w który wkroczę z trwogą, lękiem i z dziecięcą ciekawością. Jak we wszystko, co nowe! Koniec marnowania czasu. Mam dość recept jak zostać młodą, piękną i wysportowaną staruszką. Jak stworzyć lepszą wersję siebie.
– A co jest ze mną nie tak? – pytam się dzisiaj!
– Ja nie chcę się zmieniać! Ja chcę czegoś innego? – odpowiadam.
A czego?
Czego chcę na emeryturze?
Nie chcę się zmieniać na emeryturze! Chcę pozostać z moimi wyborami, doświadczeniem, siłą, słabościami i własną historią. Podobają mi się moje włosy, naturalne paznokcie, obwisłe policzki i zmarszczki też!
Ja marzę o czymś innym!
Nadszedł czas, abym wykorzystała, co niesie życie. Właśnie teraz – na przedostatniej prostej, gdy jestem na spokojniejszym odcinku drogi. Już zrobiłam pierwszy krok. Postanawiałam wstawać jeszcze wcześniej, aby wydłużyć dzień.
Pogoń za młodością
Nie chcę na emeryturze gonić młodości, bo już nie dam rady. Obserwuję, jak wiele moich rówieśników, młodych emerytów próbuje udowodnić światu i sobie, że są młodsi niż ich data urodzin. Zmarszczek nie zapudrujesz! A młodszy wygląd nie gwarantuje szczęścia na emeryturze. Dlatego nie chcę tracić na to czasu, bo życie ucieka!
Co jest naprawdę ważne na emeryturze
W tej gonitwie łatwo przegapić zieleń lasów i kwitnące łąki, śpiew ptaków, wschody i zachody słońca i pierwsze „baba”. Hałas zagłusza naturę, która wciąż wysyła znaki „Ciesz się mną, jestem dla ciebie”! A przecież teraz – kiedy nie trzeba się już ścigać – mamy najwięcej szans, by to dostrzec i usłyszeć.
Zostań sobą na emeryturze. Nie musisz być lepsza – wystarczy, że jesteś prawdziwa!
Jestem, jaka jestem
Jestem niepoprawiona, nieprzerobiona na potrzeby internetu lub cudzych oczekiwań. Kocham życie, chociaż nie zawsze było łatwe. Lubię ludzi, ale cenię też czas spędzony z rodziną, wnukami i coraz bardziej z samą sobą. Lubię moment dnia, gdy otulam się kocem w fotelu na tarasie, słucham jak płyną chwile.
Od lat mam obok siebie dwa psy. Wiernych towarzyszy moich spacerów po łąkach i lasach. Czasami się dąsam, mam złe dni, miliony wad i tyle samo zalet. Czasami coś się we mnie buzuję, a później godzinami milczę. Bo mam do tego prawo. Mam prawo do moich emocji i mojej ciszy.
Nie jestem idealna i nie muszę być. Najważniejsze, że pomnażam dobro i reaguję na zło. I że nie próbuję nikogo udawać.
Emerytura to nie rewolucja!
To zaproszenie, by być wreszcie sobą.
A Ty?
Czy naprawdę chcesz zmieniać siebie, czy może… wystarczy, że dasz sobie prawo, by być taką, jaką jesteś?
Napisz mi w komentarzu, jak Ty widzisz siebie na emeryturze.
Zmieniasz się? Czy wracasz do siebie?
Do przeczytania!




[…] niedawno smuciłam się, że w moim życiu nie ma nic kosmicznego. Nie odkryłam Ameryki, nie uratowałam ginącego gatunku i tym bardziej nie opuszczę ziemskiej […]